Piotr Druzgała napisał z Bangkoku 23 października zakończył się wyjazd naszego Klubu do Tajlandii. Po wizycie na Festiwalu Wegetariańskim na wyspie Pukhet Piotr Druzgała napisał ze swojej drugiej ojczyzny: Bangkok, 5 listopada 2009 Witam Was i przesyłam najnowsze wiadomości z Tajlandii. Kończy się pora deszczowa, idzie zima... Od poniedziałku, po pełni księżyca, temperatura w Bangkoku spadla do zaledwie 24 stopni. Zrobiło się szaro, zimny wiatr, mżawka… Wczoraj poczułem się jakbym był w Polsce. Wiem, że taka temperatura na Polakach nie zrobi wrażenia, ale to aż 10 stopni chłodniej i naprawdę czuć różnicę! Wczoraj spałem przy otwartym oknie, bez klimy i wiatraka. Spałem jak dziecko. Oby ten niż trwał jak najdłużej. Jesienią w Tajlandii odbywają się trzy wielkie święta: Festiwal Wegetariański, Loi Krathong oraz Urodziny Króla (to już będzie w grudniu). Festiwal Wegetariański - “krew, petardy i dania wegetariańskie” już nie raz opisywałem. Dziś chciałbym opowiedzieć o Loi Krathong – odpowiedniku naszego święta wianków. Dwunastego miesiąca księżycowego podczas pełni księżyca Tajowie idą nad rzeki, stawy i kanały by oddać cześć i szacunek wodzie oraz puszczając wianki wywróżyć sobie przyszłość. Nie są to dosłownie wianki, bo przypominają bardziej małe, okrągłe tratwy wykonane z drzewa bananowego i ozdobione kwiatami, liśćmi bananowca, świeczkami oraz kadzidełkami. Niektórzy nawet wkładają do nich pieniądze. Dodatkowymi atrakcjami są np. wybory miss Loi Krathong, pokazy sztucznych ogni i różnego rodzaju występy. Można podziwiać tradycyjne tajskie stroje, muzykę… no i oczywiście puścić swój „wianek” i wypowiedzieć życzenie. Szczególnie okazale wyglądają obchody Loi Krathong w dawnych stolicach: Ayuthaja, Sukhothai i Chiang Mai. W tym ostatnim mieście festiwal ten nosi nazwę Yi Peng, a wiankom towarzyszy zwyczaj puszczania do nieba lampionów, których setki unoszą się w powietrzu... Tworzy to niesamowite widowisko. Koniec pory deszczowej, wysoki poziom wody w rzekach to także czas wyścigów łodzi np. w prowincjach Phichit czy Surin. A już 5. grudnia będziemy obchodzić 82 urodziny najdłużej rządzącego monarchy w świecie – króla Bhumibola Adulyadej’a. Dzień ten jest jednocześnie obchodzony jako Dzień Ojca. Główne ulice Bangkoku będą przystrojone jak Nowy Jork w Boże Narodzenie, a przed Pałacem Królewskim zgromadzą się tysiące Tajów, by oddać cześć ukochanemu monarsze... Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Piotr Więcej o festiwalu Loi Krathong na blogu http://piotrdruzgala.blogspot.com/ |