Relacja Piotra Druzgały z Sumatry Dobiega końca wyjazd po Półwyspie Malajskim i Indonezji. Piotr Druzgała przysłał krótką relację: Jutro wylot z Sumatry. Sumatra, choć biedna ekonimicznie, jest bogata w atrakcje dla turystów. Było pięknie, dziko i zielono. Wczoraj opuściliśmy Bukit Lawang. Z balkonów naszego guest housu widać było ścianę zieleni. Rano jeden z półdzikich orngutanów wybrał sobie drzewo na przeciwko na nocleg. Wrażenie jest niesamowite. To samo podczas trekkingu po lasach - małpy są jak wróble - są wszędzie gdzie sie nie spojrzy. Bajka. Wcześniej był relax nad jeziorem Toba po wyprawie nocnej na wulkan Merapi. Choć tylko dwójka z nas doszła do szczytu, też było fajnie. Zwiedziliśmy lokalne wioski i starszylismy nietoperze, które żywia się specjanym gatunkiem kawy. Nastepnie zbiera się odchody tych nietoperzy, oczyszcza ziarna kawy i sprzedaje jako jeden z przysmaków i najdroższych gatunków kawy. Nad jeziorerm Toba oprócz pływania był spacer po okolicznych wioskach i podziwianie chrakterystycznych domów kultury Batak. Wieczorem koncert lokalnego zespołu, na którym cześć grupy poszła w tany... Na Sumetrze mieliśmy czas na zabawę, zwiedzanie i relaks. Teraz myślami jesteśmy już na Krabi. Pozdrawiamy Was wszystkich. Piotr |