Relacja Piotra Orechwo z wyprawy Klubu Laurazja do Meksyku Ale Meksyk! w grudniu 2011.

W grudniu 2012 roku odbył się wyjazd Klubu Laurazja do Meksyku. W miłym, rodzinnym wręcz gronie, 2 grudnia wieczorem wylądowaliśmy w największej aglomeracji świata – Mieście Meksyk, dla wtajemniczonych zwanym też DF.

Po krótkim, acz niezwykle pouczającym dniu w DF, udaliśmy się do miasta srebra – Taxco. Przepięknie położone na zboczu góry, pełne wąskich i stromych uliczek, z pięknymi domkami, pełne kwiatów i tym razem zrobiło ogromne wrażenie na uczestnikach wyjazdu. Po spacerze i pysznym obiedzie zjedzonym na lokalnym targu, zachwycaliśmy się niesamowitym kościołem Św. Pryscylli i Sebastiana. A wszystko to przy dźwiękach lokalnej muzyki, rozlegających się ze sceny, gdzie akurat odbywał się kolejny krajowy targ srebra. Nocleg w zabytkowym, dawnym domu misyjnym był dopełnieniem wspaniałych wrażeń z całego dnia.

Kolejne dni spędziliśmy na poznawaniu wspaniałego wybrzeża Pacyfiku. Przez miejskie, ale bardzo meksykańskie Acapulco, dotarliśmy nad Lagunę Coyuca, gdzie delektowaliśmy się pysznym jedzeniem i prawdziwą, dziką przyrodą. Potem, jadąc wzdłuż wybrzeża Oceanu Spokojnego dotarliśmy w okolice Mazunte, gdzie zamieszkaliśmy na plaży. Szum fal, powiew morskiej bryzy, słońce, pyszne śniadanie na plaży i chodzenie boso, tak można spróbować opisać miejsce, gdzie się zatrzymaliśmy. A w ciągu dnia, poza spacerami i leżeniem na piasku mieliśmy bliskie spotkania oko w oko z krokodylami, małpami i ogromnymi, prawie dwumetrowymi, żółwiami.

Kulturę Indian mieszkających w Meksyku poznawaliśmy w stanie Oaxaca i Chiapas. To jedne z najciekawszych stanów w i tak niezwykle różnorodnym i pełnym niespodzianek kraju. Warto tutaj wspomnieć, że na dni 9-12 grudnia, przypada w Meksyku największe święto katolickie – Święto Matki Bożej z Guadalupe. Dlatego podczas całej podróży mieliśmy okazję przyglądać się setkom pielgrzymek, przemierzających drogi miast, miasteczek, autostrad i bezdroży górskich.

Największe jednak emocje przeżyliśmy 12 grudnia, uczestnicząc w uroczystych obchodach święta Matki Bożej z Guadalupe, w indiańskiej wiosce San Juan Chamula. Na miejsce dotarliśmy lokalnym „combi” w doskonałym momencie. Kiedy weszliśmy do lokalnego kościółka, wewnątrz akurat formował się uroczysty orszak Indian, wystrojonych w kolorowe, ręcznie tkane tuniki. Wśród nich ksiądz, ubrany w indiańską albę, ledwo sięgającą ciemnych, opalonych łydek, niósł przepiękną monstrancję, a za nim cały tłum Indian, niosących na plecach nosidła wraz z postaciami świętych. A wszystko to oczywiście w oparach i dymie rytualnego kadzidła z żywicy „copal”, oraz przy huku wystrzałów ogni sztucznych i petard, często odpalanych przez mężczyzn „prosto z ręki”. Wieczorem, już po powrocie do San Cristobal de las Casas, udaliśmy się do kościółka MB z Guadalupe, znajdującego się na jednym z okolicznych szczytów górskich. Po drodze uczestniczyliśmy w radosnej fieście.

W Palenque o mało co nie zostaliśmy na dłużej. Lokalne niesnaski sąsiadujących ze sobą gmin, spowodowały blokadę dróg. Aby wydostać się z zablokowanego miasteczka już braliśmy pod uwagę opcję przejazdu przez Gwatemalę i Belize, kiedy w ostatnim momencie udało nam się przez blokadę przejechać i bez problemów kontynuować dalszą podróż. W takcie niej na Jukatanie zachwycaliśmy się strefami archeologicznymi Uxmal i Chichen Itza, do których udało nam się dotrzeć, kiedy jeszcze były puste i tajemnicze. Kiedy z nich wychodziliśmy, mijaliśmy się z ogromnymi tłumami amerykańskich turystów, którzy właśnie docierali tutaj, z okolicznych kurortów. Potem odświeżaliśmy się, kąpiąc się w chłodnych cenotach i znacznie cieplejszym Morzu Karaibskim.

Ostanie chwile spędziliśmy na ćwiczeniu meksykańskiego toastu na Placu Garibaldi i słuchając przebojów muzyków Mariachi. Po ponad 20 dniach podróży, grupa cała, zdrowa i zadowolona, sprawdzona w trakcie interesującej ale niełatwej wyprawy, mogła z uśmiechem i naładowanymi bateriami rozpoczynać podróż do domu. Na Święta.

Z podziękowaniami dla współtowarzyszy podróży 🙂

Don Pedro






POWIązane WYprawy

Ale Meksyk!

Wycieczka do piramid Azteków, miast Majów i współczesnych Indian Meksyku

szczegóły oferty

21 dni: 1 - 21marca 2019  |  Cena: 2.900 zł + 1.270 USD + bilet lotniczy

21 dni: 26 czerwca - 16 lipca 2019  |  Cena: 2.900 zł + 1.270 USD + bilet lotniczy

Meksyk – wyprawa śladami księdza Hidalgo

Wyprawa szlakiem wulkanów i zabytków UNESCO

szczegóły oferty

19 dni: wyjazd na zamówienie dla minimum 7 osób  |  Cena: 2.200 zł + 1.250 USD + bilet lotniczy

x